ikona-szukaj-duza
ikona-ulubione
ikona-szukaj-biala
ikona-szukaj-biala
ikona-ulubione-biala

CO UGOTOWAĆ NA OBIAD czyli szybka zupa w 15 minut!

13.01.2019
/
Udostępnij
/
Zostaw komentarz
REKLAMA 01BANER Mama Mobile

Kiedy gotuję wciąż i na okrągło w pracy - przychodzi do mnie czasem totalne zaćmienie w domu. Wszyscy dookoła mówią mojemu partnerowi, że pewnie ma super bo zawsze na stole leży ekstra jedzenie, ale jak się okazuje szewc bez butów chodzi - chyba jak w każdym zawodzie. I często zadaję sobie w domu pytanie: co ugotować na obiad? Wtedy następuje totalne zaćmienie, mgła w głowie, która nie pozwala mi sobie przypomnieć żadnego dania, które mogłabym zaserwować mojej rodzinie.

Nawet w czwartek, kiedy wychodzę ze studia Dzień Dobry TVN, gdzie zaledwie kilka chwil temu gotowałam 4 potrawy to nie mogę sobie przypomnieć żadnej z nich. To jeszcze jest taki moment, w którym wierzę, że zaraz coś wymyślę. Myślę sobie: dobra - zaraz wejdę do sklepu lub warzywniaka, zobaczę produkty i sobie przypomnę na co moja rodzina ostatnio miała ochotę. Wchodzę tam…..i nic. Patrzę na kolorowe papryki, pomarańczowe marchewki, żółte cytryny, mięsiste bakłażany i czuję się jak wybudzona z paroletniej śpiączki. Nic nie pamiętam. Wtedy przychodzi mi na myśl, że jestem chyba lekko obłąkana no bo jak to jest możliwe, że w pracy jestem kucharzem a w domu zaledwie pracuję na zmywaku. Szybko się otrząsam i kupuję co popadnie - co ładniejszy okaz. Wychodzę z siatką pięknych warzyw i owoców lecz nadal z amnezją. Myślę sobie wtedy, że przecież oni sami mi powiedzą co ugotować na obiad - na co dzisiaj aktualnie mają ochotę.

Zatem pytam: dzieciaki co ugotować na obiad? A one odpowiadają: sama wiesz najlepiej! Cholera. Mój plan upadł. Ale nie poddaję się tak łatwo. “Dziewczynki - no szybciutko - powiedzcie mi na co macie największą ochotę?” Odpowiedź pada szybko: “Mamusiu na pewno jesteś zmęczona - zrób coś na szybko byś nie musiała długo stać przez nas przy garach”. No prawie tupię nogą ze złości. Ale zaraz - przecież to najsłodsza odpowiedź na świecie - właśnie tak chciałam wychować córeczki. A ja prawie jak burak czerwienię się ze złości bo NIE WIEM CO MAM UGOTOWAĆ NA OBIAD!!!!!! I wtedy zazwyczaj z pomocą i piękną odsieczą przychodzi do mnie moja wyobraźnia. Zaglądam do lodówki, do siatki z zakupami, zamykam oczy, wyciągam nóż i deskę...i zaczynam kroić i dobierać warzywa kolorami i kształtami.

Z tej frustracji, którą pewnie przeżywa każdy z Was w chwilach słabości wychodzą najsmaczniejsze dania. Nieoznakowane, jeszcze dotąd niewykonane. To jest ich pierwszy raz. I mój też. Zioła prześcigają się w kolejce do garnka lub na patelnię. Z miski krzyczą owoce: jeszcze ja, jeszcze ja! Kasza kłóci się w szafce z ryżem: teraz moja kolej! A ja uśmiecham się miło do produktów już napoczętych - by w całości je zużyć. I tak wczoraj powstała zupa z mandarynkami, pędami bambusa i pikantnym chili. Nie dla dzieci - tylko dla mnie. Bo moim najgorszym pytaniem na świecie - nie ma gorszego - jest pytanie do samej siebie: “Na co masz dzisiaj ochotę do jedzenia Daria?” Na nic. Zazwyczaj na nic nie mam ochoty dla siebie. Bo urodziłam się po to, by karmić Was.

Składniki

  • 1 czerwona cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 passata pomidorowa
  • 3 czerwone papryki
  • 1 łyżka pasty harissa
  • 4 mandarynki
  • szczypta cynamonu
  • 1 łyżka oleju kokosowego
  • 3 łyżki pędów bambusa
  • ½ pęczka kolendry
  • 2 liście limonki Kafiir
  • 1 papryczka chilli
  • 1/2 bakłażana pokrojonego w plastry i grillowanego na patelni
  • 1 łyżka pasty Tandoori Masala
  • 1 l wywaru opcjonalnie (może być woda)

Przygotowanie:

W garnku podgrzej olej kokosowy i dodaj czosnek, chili oraz cebulę pokrojone na mniejsze kawałki. Następnie dodaj pokrojone papryki i zalej wodą lub wywarem tak, by płyn wystawał ponad warzywa około 1 cm. Gotuj przez 10 minut wraz z liśćmi limonki Kaffir. Po upływie tego czasu wyjmij liście, dodaj passatę pomidorową, pastę harissa, obrane i podzielone na cząstki mandarynki oraz pastę Tandoori Masala. Całość doprowadź do wrzenia. Po zagotowaniu zmiksuj na gładki krem. Dopraw solą i pieprzem i przed podaniem udekoruj bakłażanem, kolendrą i pędami bambusa.
Mamalyga_szybka zupa
Komentarze:
12 komentarzy
  1. obiad w 15 minut? Biorę w ciemno ten przepis, bo wygląda naprawdę zacnie i co najważniejsze jest naprawdę łatwe w przygotowaniu a wygląda również wspaniale:) Super pomysł.

  2. A na zdjęciu bakłażan i małe kukurydze - dlaczego nie ma tego w przepisie?... i czego jeszcze w nim nie ma?:<

  3. Przepyszna , dzieciom dałam dodatkowo mleka kokosowego i mniej przypraw , i uwga zjadły !!! 🙂

  4. Czasem trzeba szybko kombinować, ja korzystam wtedy z żurku w kartoniku Krakusa na zakwasie, wystarczy podgrzać,w tym czasie ugotować jajko i pyszny obiadek gotowy.

  5. Jestem świeżo po wypróbowaniu przepisu, jest idealny! Spróbuję go jeszcze latem, na ciepłe dni, orzeźwienie wydaje się równie dobre co tajski Tom Yum 😀

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz podobne przepisy:
Użytkowniku, na stronie mamalyga.org wykorzystujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony mamalyga.org bez zmiany ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisywane na Twoim urządzeniu. Zmiany w plikach cookies mogą zostać wprowadzone w przeglądarce internetowej, z której korzystasz. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce Prywatności.
Wsparcie techniczne 41.pl
usercrossmenuchevron-down