Jak widać po przepisach na tym blogu, w moim życiu ostatnio królują zupy. Do tego zupy rzadkie – w ciąży kremy mi nie służą. Jako, że moja dieta nie obfituje w mięso, a raczej w ogóle nie pojawia się ono na moim stole, często w domu przygotowuję strączkowe – DZIŚ ZATEM ZUPA Z CIECIERZYCY Z MLEKIEM KOKOSOWYM (w tym wypadku, by uściślić ciecierzyca należy do rodziny bobowatych). Jest to składnik bogaty w białko roślinne, który doskonale odnajduje się w wielu kuchniach świata. Dziś zamiast indyjskiej nuty, połączyłam go z tajskimi przyprawami i przyznam szczerze, że zupa wyszła dla mnie idealnie. Robiłam ją po raz pierwszy i z pewnością na stałe trafi do mojego kulinarnego repertuaru, jeśli po zakończeniu ciąży, która mam nadzieję zakończy się sukcesem w postaci udanego porodu, kremy na powrót nie wrócą do łask i skutecznie wyprą wszelkie inne formy podawania zupy w moim domu.

 Składniki:

2 średnie marchewki

1 duża cebula

2 pałki selera naciowego

4 ząbki czosnku

2 cm imbiru

1 papryczka chilli

3 pomidory

1szklanka ugotowanej wcześniej ciecierzycy

1 mleko kokosowe (puszka 400 ml)

1 litr bulionu warzywnego

garść posiekanej, zielonej pietruszki

sok z połowy limonki

2 łyżki sosu sojowego

1 duża łyżka czerwonej pasty curry

sól, pieprz

Jak przygotować ciecierzycę?

Odmierzyć szklankę ciecierzycy, zalać zimną wodą w garnku i zostawić na całą noc. Rano gdy ciecierzyca napęcznieje, odcedzić ją i wypłukać w zimnej wodzie. Następnie zalać ją kolejny raz zimną wodą i rozpocząć gotowanie. Gdy woda z ciecierzycą zacznie się gotować dodać pastę bulionu wegetariańskiego własnej roboty lub łyżkę bulionu wegetariańskiego lub ostatecznie kostkę warzywną. Ciecierzycę gotujemy pod przykryciem ok 60 min. Jeśli nie możecie sami zrobić sobie własnej pasty polecam bulion warzywny, który nie zawiera chemii i konserwantów, który można zakupić w sklepach ze zdrową żywnością.

Ciecierzyca zwana również grochem włoskim jest bardzo popularna w krajach basenu Morza Śródziemnomorskiego. Jest głównym składnikiem pasty zwanej hummusem. Doskonale komponuje się z pomidorami, indyjskimi przyprawami, zielona pietruszką. Dla wegetarian może być podstawowym składnikiem wielu dań, gdyż ma bardzo dużo wartości odżywczych. Składnia do inwencji twórczej w kuchni, gdyż jej smak perfekcyjnie łączy się ze składnikami wielu kuchni świata

Przygotowanie zupy:

Marchewkę i cebulę obieramy i kroimy na małe kawałki. Marchewkę kroję w krążki, a cebulę w kostkę. Czosnek obieramy i drobno siekamy. Seler myjemy i łamiemy go na pół, by ściągnąć włókna. W dużym garnku lub szerokim rondlu podgrzewamy dwie łyżki oliwy i wrzucamy przygotowane warzywa. Przez 10 minut szklimy je pod przykryciem czasem mieszając. Najlepiej jeśli przykrywka nie będzie całkiem zasłaniała garnka. Następnie siekam imbir i papryczkę chilli i dodajemy do warzyw. Całość zalewamy ciepłym wywarem i podgrzanym mlekiem kokosowym. Następnie dodajemy czerwona pastę curry, sos sojowy, ugotowaną ciecierzycę i pokrojone na ćwiartki pomidory, najlepiej bez skóry. Jeśli lubimy ze skórą, wówczas dodajemy je pod koniec gotowania zupy. Doprowadzamy całość do wrzenia i gotujemy na wolnym ogniu ok 7 minut. Następnie doprawiamy do smaku sokiem z limonki, solą, pieprzem. Można dodać szczyptę cukru i na koniec posypujemy natką zielonej pietruszki lub kolendrą.