Rozpoczął się sezon na młode ziemniaczki. Celowo zdrabniam to słowo, gdyż moja babcia zawsze powtarzała, że młode to są ziemniaczki a stare to ziemniaki lub kartofle. Młode ziemniaki kojarzą mi się z ciągłym skrobaniem – najgorsza czynność świata – ale tylko wtedy są takie smaczne, gdy dokładnie są oskrobane nożem.

Mi jednak zostało sporo starych ziemniaków, których nie mam zamiaru zmarnować. Skoro w warzywniaku można kupić już młode – to stare niestety z masłem i koperkiem nie przejdą. Można je wykorzystać do botwinki lub innej zupy. Lub po prostu zrobić smaczne puree z dodatkiem aromatycznych ziół i przypraw. Dzięki temu nie wyrzucamy i nie marnujemy jedzenia. Do puree można wykorzystać również inne warzywa korzeniowe, które pozostały Wam z zimy: marchewkę gotowaną, buraki, pietruszkę czy seler pieczony. Puree to danie z rodzaju magicznych – same się robią – wystarczy dobry blender.

Składniki:

500 g ziemniaków starych

1 łyżka jogurtu greckiego

szczypta oregano

1 papryczka chili drobno posiekana

1 puszka ciecierzycy lub jedna szklanka ugotowanej ciecierzycy

Sos:

1 łyżka kolendry

sok z 1 limonki

1 łyżka czosnku posiekanego

1 łyżka pietruszki zielonej

1 łyżka szałwi

2 łyżki oliwy z oliwek

1 łyżka musztardy

Przygotowanie:

Jak ugotować ciecierzycę znajdziesz tutaj. Jeśli korzystasz z ciecierzycy z puszki odsącz ją na sitku i przepłucz wodą przegotowaną. Składniki sosu zmiksuj na gładką masę. Ziemniaki ugotuj z solą. Następnie zmiksuj  z ciecierzycą i jogurtem greckim. Podawaj z zielonym sosem i posypane chili. Puree podawaj najlepiej jeszcze ciepłe.

mamalyga_puree z ziemniaków