Strączkowe zawsze wychodzą smaczne. Można doprawić je na tysiąc sposobów, uciekając się do smaków różnych kuchni świata. Cieciorka wychodzi na zdjęciach całkiem nieźle, lecz zazwyczaj dania w formie potrawki są do siebie bardzo podobne, mimo, że inaczej smakują. Sprawa zupełnie odmiennie się ma z soczewicą: potrawy wyglądają dość różnie, ale nie są zbyt fotogeniczne. Trafiłam na świetną miętę więc wykorzystałam potencjał grochu włoskiego, by przyrządzić pożywny i smaczny posiłek. Niestety tylko dla mnie, gdyż moja rodzina z uporem maniaka omija dania z żółtym grochem. Trochę pomidorów, mięta, kapusta i danie gotowe. Czas na ugotowanie ciecierzycy jest dość długi. Ale reszta przyrządzania tego posiłku to kwestia paru chwil i jedzonko jest gotowe. Możecie oczywiście użyć wersji „konserwowej” i wtedy na prawdę należy zaliczyć ten posiłek do ekspresowych oraz ciepłych, co jest niezwykle ważne o tej porze roku.

Składniki:

półtorej szklanki ciecierzycy

mięta (pęczek)

szczypta kminu rzymskiego

1 marchewka

1 puszka pomidorów krojonych

200 g kapusty włoskiej

szczypta suszonych warzyw

1 łyżeczka curry indyjskiego

szczypta cukru

sok z połowy cytryny

sól, pieprz do smaku

Przygotowanie:

Ciecierzycę należy namoczyć przez około 12 godzin i ugotować wg opisu zamieszczonego tutaj. Woda powinna całkowicie odparować. Jeśli zostanie jej trochę to nie szkodzi, nie wylewajcie jej. Następnie obrać i pokroić w plasterki marchewkę i dodać do ugotowanej ciecierzycy. Kapustę poszatkować i również wrzucić do garnka ze „strączkiem”. Dorzucić pomidory i przyprawy (bez soku z cytryny i mięty), doprowadzić do wrzenia i gotować kilka minut aż marchewka i kapusta zmięknie. Na sam koniec dodać sok z cytryny i spróbować, czego z przypraw jeszcze w naszym daniu brakuje. Miętę dodajemy na samym końcu.