Śniadanie to najważniejszy posiłek w ciągu dnia. Tak zawsze mawiali moi rodzice i dziadkowie. Zdarza się, że nie zdążę zjeść śniadania w domu. Jednak wiem to już dzień wcześniej, że może być ciężko z posiłkami w ciągu dnia. Planujemy wyjazdy, weekendy, urodziny dla dziecka – a o naszym codziennym żywieniu zapominamy. A działania spontaniczne w tym wypadku mogą okazać się wtopą. Ci, którzy wybierają dietę pudełkową mają z bani. Ale osoby, które same szykują sobie posiłki powinny pomyśleć o menu dzień wcześniej.

No więc patrzę w kalendarz i jak widzę spotkanie w Centrum o 8 rano to wiem, że w życiu nie wstanę pół godziny wcześniej, by zjeść śniadanie w domu. Poza tym nauczyłam się już, że najlepszą porą na śniadanie u mnie to 10.00. Każdy ma inaczej i powinien dostosować odżywianie do swoich potrzeb, a nie do tego co krzyczą wszyscy dookoła. Idą święta więc jajka są już na tapecie. Do tego kasza, awokado i wystarczy. W końcu nie biegam jutro po Warszawie więc po co się przejadać od rana? Szybkie śniadanie na dobry początek dnia!

Składniki:

½ mozzarelli poszarpanej

½ awokado pokrojonego w plastry

2 jajka na twardo

1 szklanka bulguru średnioziarnistego lub dowolnie innej kaszy

⅓ ogórka zielonego

liście świeżej bazylii

sól, pieprz

garść orzechów pini podprażonych na suchej patelni

Sos: 2 łyżki jogurtu naturalnego

1 łyżka soku z limonki

1 łyżka posiekanej zielonej pietruszki

Przygotowanie:

Bulgur zalej wrzącą wodą, przykryj i odstaw na 15 minut. Do miski wrzuć miękką kaszę i wymieszaj z resztą składników. Elementy sosu wymieszaj lecz nie łącz go z sałatą. Jeśli potrawę chcesz zabrać do pracy – weź sos w osobnym pojemniku.