15 tydzień ciąży mija, 7 kilogramów do przodu, tajska kuchnia chwilowo na bok, a polskiej tykać nie wypada ze względu na duży przyrost masy ciała. Co zjeść? Sałatka NAM nie wystarczy, mięsa nie chcemy, pyszną zupę już mamy dziś za sobą, włoskie nie pasuje do pogody – wszystko nie tak! Odpowiedzią na wszelkie problemy związane z podejmowaniem kulinarnych decyzji, jak i smakową inspiracją od zawsze jest dla mnie niejaki Jamie Oliver, zapewne wszystkim dobrze znany. Nieokiełznany z fryzury rewolucjonista, który chciał wprowadzić zdrową żywność w szkołach, dorosły mężczyzna o twarzy dziecka i totalnie czuły tatuś dla swoich pociech. Wydał kilka książek, które lubię sobie przeglądać podczas posiłków, jak niegdyś słownik języka hiszpańskiego (dzięki czemu zasób moich hiszpańskich słów wzrastał wprost proporcjonalnie do zjedzonych posiłków w ciągu dnia). Trudno się na coś zdecydować – ma dużo fajnych opcji wegetariańskich, bez glutenu i bez nabiału. Mój wybór padł na warzywa w sosie Jalfrezi – oczywiście w zmienionej postaci. Bez kalafiora, bez dyni, bez jogurtu. Za to z cukinią i szczyptą cynamonu. Dużo krojenia, mało mieszania – w zasadzie samo się robi!

 Składniki:

1 cebula

1 mała papryczka chilli

kawałek świeżego imbiru

4 ząbki czosnku

świeża kolendra ( z łodygami)

1 czerwona papryka

1 biała papryka

2 pomidory bez skóry

1 cukinia

pół puszki ciecierzycy

olej do smażenia

sos Jalfrezi firmy Patak’s

1 puszka krojonych pomidorów

3 łyżki octu balsamicznego

sól, pieprz

sok z jednej cytryny

szczypta cukru

szczypta cynamonu

 Przygotowanie:

Cebulę, papryczkę, czosnek i imbir drobno siekam. Wrzucam na gorący olej w rondlu wraz z pokrojoną kolendrą. Chwilkę podsmażam. W tym czasie kroję resztę warzyw, ciecierzycę odsączam na sitku. Wrzucam do rondla wszystkie warzywa, dodaję sos Jalfrezi i dokładnie mieszam. Następnie dodaję pomidory z puszki, ocet i ciecierzycę. Doprowadzam do wrzenia i gotuję pod przykryciem na małym ogniu ok 30 minut. Jeśli jest zbyt rzadkie, ściągam pokrywkę po ok. 20 minutach. Jeśli za gęste, dodaję wówczas troszkę wody. Na sam koniec przyprawiam solą, pieprzem, cynamonem, cukrem i sokiem z cytryny. Podaję z ryżem lub same, udekorowane świeżą kolendrą. Można dodać kilka łyżeczek jogurtu naturalnego na talerz.