Zero waste to teraz mocny nurt. Świetnie – wreszcie nie marnujemy jedzenia. Blogerzy prześcigają się pomysłami jak oszczędzać jedzenie, nie wyrzucać resztek – zero waste stało się bardzo modne.  I taką modę to ja rozumiem.

 “Logistyka prowadzenia domu” – to moje nowe warsztaty, które uczą jak planować zakupy, posiłki i jak kupować artykuły w takiej ilości, by nic nie wyrzucać. Bo zakupy przecież same się nie kupią, a dania same się nie ugotują. To wszystko trzeba zaplanować jak wakacje. Logistyka jest najważniejsza. Dokładne zaplanowanie posiłków na cały tydzień pozwoli w sposób naturalny zahaczyć o nurt zero waste. Jeśli w domu zostanie Wam pół bakłażana to już pokazuję jak go wykorzystać. Zamiast pieczenia w piekarniku można go również grillować na patelni grillowej. W ten sposób wykorzystuję również połowę jogurtu, który pozostał mi z poprzedniego dnia. Zatem danie w stylu “turbo zero waste”.

 

Składniki:

1 szklanka kaszy bulgur

1/2 bakłażana

400 g pomidorków koktajlowych

1 łyżka koncentratu pomidorowego

100 g czerwonej soczewicy

100 g jogurtu greckiego

sok z 1 cytryny

garść liści świeżej mięty

garść pistacji bez łupin

2-3 łyżki oliwy z oliwek

sól, pieprz

szczypta papryki wędzonej w przyprawie

 

 Przygotowanie:

Kaszę bulgur zalej wrzątkiem 1 cm powyżej poziomu kaszy i przykryj. Pozostaw aż kasza wsiąknie cały płyn i stanie się miękka i sypka. Piekarnik nastaw na 220 stopni z termoobiegiem. Bakłażana pokrój na plastry, posmaruj oliwą z oliwek wraz z przyprawami i wstaw do piekarnika na 25 – 30 minut. Soczewicę ugotuj w osolonej wodzie. Pod koniec gotowania dodaj koncentrat pomidorowy. Jogurt wymieszaj z posiekaną miętą, sokiem z cytryny, dopraw solą i pieprzem. Bakłażana przełóż na talerz wraz z soczewicą. Dodaj pistacje i pomidorki koktajlowe. Na koniec dodaj sos jogurtowy. 

Bulgur z pomidorami, bakłażanem i jogurtem cytrynowym