Weszłam do domu i w progu zobaczyłam głodnego mężczyznę, który cały dzień zajmował się moimi dziećmi, gdy ja ciężko pracowałam w Kutnie podczas Dni Róży. Bardzo chciałam mu przygotować pyszny posiłek, by na własnej skórze mógł poczuć, że matka Jego dzieci to KUCHTA – nie tylko dla świata, ale również dla rodziny!

Weszłam do domu i od razu pobiegłam do lodówki. I pierwsza reprymenda od dzieci: „nie wolno chodzić w butach”. No tak! Tylko, że ja nie mam tony piasku w moich klapeczkach. Ale, by zachować pozory przyzwoitości macierzyńskiej i dać dobry przykład ściągnęłam buciki. Potem lodówka. A tam światło – jak zwykle! Jestem zwolenniczką kupowania codziennie świeżych produktów. Gdy ktoś postanowi odwiedzić mnie spontanicznie to z pewnością nie będzie mnie w domu. Ale jeśli jakimś cudem tam się znajdę to na bank w mojej lodówce będzie tylko światło. Dzisiaj znalazłam w lodówce rukolę, jednego buraka upieczonego na poczet zupy z poprzedniego dnia, ser i boczek. Parę owoców i pomyślałam, że może uda mi się z tego wyczarować jakąś małą przekąskę. To na prawdę bardzo szybka sałatka. Przez żołądek do serca – a może odwrotnie?

Składniki:

garść rukoli

100 g surowego boczku w plastrach

2 łyżki podprażonych płatków migdałowych na suchej patelni

szczypta pieprzu świeżo mielonego

1 burak pieczony pokrojony na cienkie plasterki

2 śliwki pokrojone na plasterki

2 morele pokrojone na plasterki

30 g sera z zielona pleśnią

2 łyżki dobrej oliwy z oliwek

2 łyżki octu balsamicznego

Przygotowanie:

Na patelni ułóż plasterki boczku i podsmażaj wraz z owocami aż z boczku wytopi się tłuszcz a owoce puszczą soki. Na talerzu ułóż rukolę. Następnie dodaj buraka oraz boczek z owocami. Dodaj ser oraz płatki migdałowe i całość posyp świeżo mielonym pieprzem i polej oliwą oraz octem balsamicznym.

mamalyga_szybka salatka

mamalyga_szybka salatka

mamalyga_szybka salatka