Witajcie. Pracuję obecnie nad nowym projektem książkowym. I czuję się świetnie, gdyż mogę odbyć podróż sentymentalną do moich lat dzieciństwa. Beztroskich chwil, gdzie poznawałam smaki w kuchni mojej babci. 

Kuchnia staropolska, kuchnia polska to nasze dziedzictwo kulinarne. „Cudze chwalicie, a swego nie znacie”. Moim celem jest odgrzanie starych dań w nowej odsłonie – dostosowanej do naszych czasów. Nowoczesne dania według tradycyjnych receptur. Dla mnie ten świat nieodzownie kojarzy się ze śledziami. Więc dzisiaj eksperymentuję w kuchni. Cytrynowa marynata, jogurt grecki, jabłko. Oliwki. Śledzie!

Składniki:

4 filety śledziowe

sok z 1 cytryny

10 zielonych oliwek

świeżo mielony pieprz

1/2 jabłka drobno posiekanego

2 szalotki drobno posiekanej

szczypta oregano

zielona pietruszka drobno posiekana

1 łyżeczka majonezu

świeżo mielony pieprz czarny

1 łyżeczka syropu z agawy

Przygotowanie:

Filety śledziowe umyj i namocz w soku z cytryny. Oliwki pokrój na plasterki. Na półmisku wyłóż filety śledziowe, dodaj szalotki, jabłka, oliwki i świeżo mielony pieprz. W misce wymieszaj syrop z agawy, jogurt, oregano oraz majonez. Dodaj sos i posyp świeżą pietruszką zieloną.

Mamalyga_śledzie-3