Uczepiła się ziemniaków i nadziwić się nie może cenie i jakości granatów nieopodal domu…Zupom nie odpuszczam ani jednego dnia, ale mój organizm zawołał po coś lekkiego, zielonego, sałatowego. Miałam przyjemność dzisiaj spędzić kilka chwil z koleżanką, która właśnie przeżywa cudowną przygodę. A jak już kilkakrotnie wspominałam tu na blogu, że jestem fanką przygód chętnie słucham cudownych opowieści zazwyczaj z jedzeniem w tle. Dziś na stole pojawiła się sałata z pieczoną dynią, ziemniakami i soczystym granatem. Do tego czerwona kapusta duszona z jabłkami i komosa ryżowa z cukinią i czosnkiem. O komosie troszkę więcej w kolejnych wpisach.

Jak obrać ten magiczny owoc? Nie jest łatwo, jeśli chce się zachować całe ziarenka. Wymaga to odrobiny cierpliwości oraz czasu. Jamie Oliwer i Nigella często w swych programach pokazują, że należy granat przekroić i ostukiwać. Ale ja nie uważam, by ta metoda była słuszna ze względu na duże straty w ziarenkach. Pękają i wylewa się z nich sok. Wówczas są one dla mnie stracone – ziarenko bez soku jest niesmaczne, a poza tym brudzi. Jest to ważne w deserach na przykład z białą czekoladą: jeśli pęknie pobrudzi ją i taki deser nie będzie ładnie wyglądał. Ja obieram granat starannie: najpierw odkrawam nasadę i wówczas szpicem noża wkradam się do środka usuwając pojedyncze ziarenka. Zawsze robię to w rękawiczkach i pomagam sobie palcami. Sok z granatu farbuje dłonie, pamiętajcie o tym, jeśli planujecie zaprosić gości lub wychodzicie z deserem lub sałatą na przyjęcie. Zazwyczaj jeden owoc obieram około 15 minut.

Oto składniki mojej sałaty:

mała lub średnia sałata lodowa

owoc granatu

pół małej dyni

4 ziemniaki

3/4 zielonego ogórka

garść pestek dyni

oliwa

sól, pieprz

dowolne zioła do posypania ziemniaków podczas pieczenia – ja dałam suszone pomidory w przyprawie

SOS:

3 łyżki oliwy (u mnie olej z pestek winogron)

1 łyżka octu balsamicznego

1 łyżka musztardy

1 spora  syropu różanego lub musu truskawkowego (u mnie ten ostatni – miałam rozmrożony więc zrobiłam sos truskawkowy)

Jeśli lubicie więcej sosu, należy podwoić ilości.

Przygotowanie:

Nastawiamy piekarnik na 180 – 200 stopni. Ziemniaki obieramy, myjemy i kroimy na grubą kostkę. Do garnka wlewamy wodę, solimy i doprowadzamy do wrzenia. Wrzucamy ziemniaki tak, by gotowały się nie dłużej niż 3 minuty. Odcedzamy je na durszlaku. Na blaszkę wyłożoną papierem układamy ciepłe ziemniaki, skrapiamy oliwą i posypujemy ziołami wraz z solą i pieprzem. Obok wrzucamy pokrojoną dynię w skórze (skórą do dołu), również solimy i polewamy delikatnie oliwą. Wrzucamy do piekarnika na około 30 minut. W tym czasie myjemy sałatę i rwiemy lub kroimy na kawałki. Układamy na dużym talerzu lub w misce. Pestki dyni prażymy na patelni bez tłuszczu około 4 minuty (aż zaczną strzelać). Obieramy granat, tak by nie przerwać ziarenek i ochronić sok. Ogórka zielonego obieramy ze skóry i kroimy na plasterki. Dodajemy do sałaty. Gdy ziemniaki będą już chrupiące, a dynia upieczona wyjmujemy z piekarnika. Oddzielamy skórę i kroimy dynie na mniejsze kawałki. Jej konsystencja powinna być jak dojrzałe awokado. Układamy na sałacie upieczone warzywa. Posypujemy granatem oraz pestkami dyni. Wszystkie składniki sosu umieszczamy w słoiku i po zamknięciu wieczka energicznie mieszamy. Polewamy sałatę przed podaniem.