Uwaga, uwaga! Ten rok należeć będzie nie tylko do zdrowych dań, ale również dań dla dzieci. Wiele rodziców do mnie pisze z prośbą o inspirację kulinarną dla swoich pociech. Dlatego niniejszym otwieram porządny dział na blogu: DANIA DLA DZIECI!

Ale na jedno musimy się umówić. Pamiętamy, że nie karzemy, ani nie nagradzamy dzieci przy jedzeniu. Nie przekupujemy i nie szantażujemy. Na zawsze zapominamy o zdaniach: “Jak nie zjesz – to nie wyjdziesz” albo “Jak zjesz całe mięsko to dostaniesz ciasteczko” Potraktujemy jedzenie niemalże jak czynność fizjologiczną, a emocje zdecydowanie odsuniemy od dziecięcego talerza. Kolejną zasadą będą wspólne posiłki. Przynajmniej jeden posiłek w ciągu dnia zjecie razem – w rodzinnym komplecie.

Dzieci uwielbiają naśladować dorosłych, więc jeśli macie problemy z Waszymi dziećmi, że nie chcą jeść warzyw, to od dzisiaj warzywa będa głównym składnikiem Waszych rodzinnych biesiad. I to różne – kolorowe i w różnych kształtach. Ostatnia zasada dotyczy smaków. Dzieci lubią proste jedzenie. Nie będą raczej zachwycone jak dostaną na talerzu wykwintne i niezrozumiałe potrawy (choć oczywiście są wyjątki – ja jadłam wszystko jak leci z dokładkami). Kilka składników to zazwyczaj maksimum ich możliwości. Dlatego warto urozmaicać kompozycje na talerzu bardziej niż same dania. A i jeszcze jedno – najgorsze – na koniec: coś co dziecko lubi dzisiaj wcale nie musi smakować mu jutro! Dokładnie tak samo zmieniają im się smaki jak nam dorosłym – już nie wspomnę o kobietach co miesiąc w trudnych dniach. Czyli proszę się nie dziwić jeśli dotychczas mały człowiek wcinał kotleta mielonego, a razu pewnego się obudzi i powie, że nie może na niego patrzeć. To absolutna norma i trzeba to zrozumieć. I już tak na sam koniec jak się tutaj tak wymądrzam to chciałabym jeszcze dodać, że maluchy nie muszą zjadać wszystkiego. Same wybiorą sobie z talerza to na co mają ochotę i to czego aktualnie potrzebuje ich organizm. Działają bardzo intuicyjnie. I nawet jeśli zjedzą same buraczki omijając mięso i ziemniaki to wiadomo, że za dwie godziny będą głodne. Ale to dużo lepsze jak przyjdzie i poprosi znowu o jedzenie niż zmuszanie go, by zjadło wszystko. A Ty lubisz jak Cię ktoś zmusza do jedzenia czegoś na co nie masz ochoty? Dzieci to też ludzie – przypominam!

Zatem do dzieła: dania dla dzieci czas zacząć!

Składniki:

1 opakowanie polędwiczek z kurczaka (mogą być dwie piersi podzielone na mniejsze kawałki)

100 g pistacji bez łupin i potłuczonych w moździerzu

1 jajko

10 łyżek panko (japońska bułka tarta – można użyć zwykłej)

4 łyżki mąki

olej kokosowy do smażenia

sól

Puree z ziemniaka:

500 g ziemniaków

1 łyżka masła

1 łyżka jogurtu greckiego

sól

rukiew do dekoracji (opcjonalnie)

pistacje do dekoracji

Przygotowanie:

Polędwiczki umyj i osusz ręcznikiem papierowym. Panko lub bułkę tartą wymieszaj z pistacjami. Nie muszą być mocno potłuczone – fajnie będzie jak dzieci wyczują większe kawałki. Kurczaka delikatnie solimy, obtaczamy w mące, rozkłóconym jajku i panko z pistacjami. Smażymy na oleju na złoty kolor. By przygotować puree ugotuj ziemniaki. Odcedź po ugotowaniu i jak są jeszcze ciepłe dodaj masło i zmiksuj. Dodaj soli, jogurt i wymieszaj. Podawaj udekorowane pistacjami i dowolną zieleniną.