Botwinka to sezonowe warzywo. Długo trzeba na nie czekać. Ale warto, gdyż ma wiele cennych wartości. Jednak spieszcie się wykorzystywać botwinkę – jej czas wzrostu w skali roku jest bardzo krótki.

Zazwyczaj botwinkę gotujemy w postaci zupy – o takiej samej nazwie. W tym roku królowała na moim stole bardzo często: na słodko, na słono, z łososiem, z mlekiem kokosowym, z wiśniami, w postaci kremu i rzadkiej zupki. Dzisiaj chcę ją upiec w piekarniku i zjeść w postaci sałaty. Oczywiście przed zjedzeniem ściągnijcie z niej skórkę. Botwinka się już niestety kończy dlatego staram się codziennie wymyślić jakiś nowy przepis.

Składniki:

2 pęczki botwinki

100 g szynki parmeńskiej

garść orzechów włoskich

oliwa z oliwek

3 ząbki czosnku

50 g koziego sera w roladzie

2 łyżki pesto zielonego

sól, pieprz

10 suszonych pomidorów

3 łyżki octu balsamicznego

Przygotowanie:

Piekarnik nastaw na 180 stopni. Blachę wyłóż papierem do pieczenia. Botwinkę umyj i osusz ręcznikiem papierowym. Wyłóż na papierze w całości. Obok dodaj kilka ząbków czosnku również w łupinach. Całość polej oliwą z oliwek, octem balsamicznym, dodaj soli oraz pieprzu. Wstaw do piekarnika na 15 minut. Następnie przykryj botwinkę cienkimi plastrami szynki parmeńskiej i wstaw na kolejne 10 minut. Po upieczeniu obierz ją ze skórki, wyłóż na talerz, wyciśnij z łupin upieczony czosnek, dodaj kozi ser, suszone pomidory pokrojone na cienkie paseczki oraz dodaj orzechy. Na wierzchu zrób kleksy z zielonego pesto.

Mamalyga_botwinka z kozim serem