Powroty z długich wakacji są ciężkie nie tylko dla dzieci. Podróż dokładnie opiszę w osobnym wpisie na bloga. Znajdziecie go w dziale PODRÓŻE. Przemierzanie szerokości geograficznych na odległym kontynencie z dwójką dzieci (z czego jedno to niemowlę) to oscylowanie między dwoma skrajnymi biegunami: od czystej euforii po kompletny dramat. Strach, lęk i wszelkie obawy mieszają się spontanicznie z radością, śmiechem i wręcz chemicznym poczuciem dosięgnięcia teraźniejszości. O wszystkim Wam opowiem. A teraz kulinarne odkrycie: dzieci kochają tuńczyka. Zaraz po powrocie zapytana starsza córka co najbardziej na świecie chciałaby zjeść, odpowiedziała: rosół i makaron (bezglutenowy oczywiście) z sosem “tuńczykowym”. Rosół to za dużo szczęścia na mój powrotny jet lag, ale sos z rybą czemu nie? Należy potrzymać wakacyjne smaki na wybrednych podniebieniach moich pociech. A więc do dzieła. Proste jak drut

Składniki:

1 duży stek z tuńczyka

szczypta soli

1 opakowanie pomidorów ze słoika, kartonu lub puszki

1 cebula

2 duże czerwone papryki

2 ząbki czosnku

pęczek zielonej pietruszki

makaron bezglutenowy

łyżka oleju lub oliwy

szczypta cukru

szczypta pieprzu

Przygotowanie:

Stek z tuńczyka solę i grilluję na patelni do grillowania. Na patelni, na łyżce oliwy podsmażam drobno posiekana cebule i czosnek. Dodaję pokrojoną na kawałki czerwona paprykę i mieszam. Podlewam wodą i duszę na małym ogniu około 15 minut. Dodaję pomidory i duszę do tego czasu, by papryka była miękka. Doprawiam solą, cukrem i pieprzem, dodaję zielona pietruszkę i miksuję na gładki sos. Następnie drobno kroję tuńczyka – ale tylko dlatego, że moje dzieci lubią go rozdrobnionego. Możecie pokroić go śmiało na większe kawałki. Mieszam z sosem i polewam ugotowany makaron bezglutenowy.

ps. nie zdążyłam zrobić zdjęcia, gdyż danie zostało błyskawicznie zjedzone. I dlatego też ten przepis uważam za wyjątkowy i należy go opublikować nawet z “wyjedzonym” zdjęciem

owy z sosem tunczykowym

Mamalyga_makaron bezglutenowy dla dzieci