Congee to w medycynie chińskiej "woda śniadaniowa", która powstaje w wyniku gotowania ryżu w dużej ilości wody w długim czasie. Potoczna nazwa to kleik ryżowy.
Nauczyłam się już, że moje dzieci lubią proste jedzenie. Bez sushi, kaczek, granatów czy emulsji mirabelkowych na spienionej bezie. Ich smaki są bardzo proste i przypominają mój dziecięcy świat. Nie chcę na siłę im wciskać wytwornego jedzenia w imię zasady, że dzieci blogerki kulinarnej muszą prześcigać się w smakach z dziećmi blogerek modowych.
Moi Mili....W Nowym Roku życzę Wam, by Wasze marzenia spełniały się szybciej niż zapełniał kalendarz z obowiązkami. Byście zyskali energię, która wzniesie Was ponad majestat Boga, prawa i społeczeństwa....Doprowadzi na "wyspy szczęśliwe" i wznieci w Was pożar pożeraczy spełnionych marzeń.
Czy przedświąteczny okres to rzeczywiście tylko wyścig z czasem? Widzę ogromną falę rywalizacji co do wigilijnych potraw a przecież nie o to chodzi w święta by się "nażreć". Świąteczna zupa to powód do refleksji na temat magii tych 3 dni.
Uwzięłam się dzisiaj na śledzie. Teraz przygotuję śledzie korzenne. Pobawię się trochę rozgrzewającymi przyprawami: goździkami, anyżem, cynamonem i zobaczymy co z tego wyjdzie. Moja babcia miała wspaniały przepis, który niestety zabrała ze sobą na wieczny odpoczynek. Ale zaraz odtworzę ten smak dzieciństwa. Nie ruszam się z kuchni dopóki się nie uda.
Nadchodzi świąteczny czas. Moje koleżanki blogerki kulinarne robią piękne wpisy z pysznościami świątecznymi, których ja fanką nie jestem. Co roku sobie obiecuję, że następnym razem i ja się postaram i zasypię internet swoimi wersjami dań wigilijnych. Jednak i tym razem tak się nie stanie...
Dopiero niedawno zdałam sobie sprawę, na własnej skórze jak istotnym elementem codziennego funkcjonowania jest woda. A raczej doświadczyłam skutków zaprzestania jej spożywania w ilościach, o które prosił mój organizm. Woda stanowi 2/3 masy naszego ciała. Legenda głosi, że "każdy rodzaj wody ma unikalne właściwości. Deszczówka ma smak delikatny, wody źródlane są bardziej zmineralizowane, a wody w rzekach, jeziorach czy strumieniach smakują tym, co napotkały na swej drodze". Moja historia jest prosta: pod koniec wakacji zaprzestałam picia wody. Z dwóch litrów zeszłam do kilku łyków. Nie wiem, co było przyczyną odrzucenia wody. Jednak pogorszyło mi się samopoczucie i zaczęłam mieć poważne dolegliwości, które powodowały codzienny dyskomfort. Po wielu rozmowach z lekarzami okazało się, że ich przyczyną był zanik spożycia wody w znacznym stopniu i stąd nawet przypadłości na pozór z tym nie związane pojawiły się, nasiliły i na chwilę zburzyły całkowicie moje codzienne funkcjonowanie.
Zachciało mi się dzisiaj słodkiego! Zrobiłam spód do tarty i długo myślałam jak go wypełnić. Niestety dla mojej figury , ale dzięki Boże dla mojej duszy znalazłam idealne wypełnienie kruchego ciasta.
Hummus czyli pasta z ciecierzycy z dodatkiem cytryny, soli i sezamu często gości na polskich stołach. Libańczycy twierdzą, że oni jako pierwsi zmielili ciecierzycę z dodatkiem pasty sezamowej uznając się tym samym za prekursorów pasty.