„Śniadanie to najważniejszy posiłek w ciągu dnia” – tak zawsze słyszałam od mamy. Ale nigdy mi nie wytłumaczyła dlaczego? To nie tylko dostawca porannej energii, ale również przerwanie nocnego postu, co jest niezwykle istotne podczas odchudzania. 

To od czego zaczniesz dzień w dużej mierze definiuje metabolicznie jego dalszą część. Jeśli zjesz porcję wychładzającej sałaty zimą Twój żołądek będzie miał sporo pod górę, gdyż samoistnie będzie musiał się rozgrzać. W piramidzie żywności produkty zbożowe są bardzo istotnym elementem i zawsze polecam, by to od nich rozpocząć pierwszy posiłek rano. Jesienią i zimą z dodatkiem rozgrzewających przypraw: cynamonem, goździkami, imbirem, kardamonem a nawet chilli. Jeśli nie masz czasu na poranne gotowanie zalej kus kus i może to być Twój tryb awaryjny. To genialne rozwiązanie dla zapracowanych mam, szczególnie jeśli zalejesz go gorącym sokiem jabłkowym świeżo wyciskanym. Otrzymasz wówczas słodycz płynącą prosto z owoców.

A co z tym postem?

Nocą nasze organy wewnętrzne odpoczywają, oczyszczają się, pokarm jest całkowicie trawiony. By metabolizm działał w nas samych jak szybki pociąg, trzeba dorzucać mu REGULARNIE paliwa. Dlatego śniadanie jest tak istotne – przerywa proces niejedzenia i nasz mózg rejestruje to jako coś stałego – nie musi się obawiać, że rano o nim zapomnimy. Dlatego działa sprawnie i nie martwi się tworząc zapasy. To bardzo istotna informacja dla wszystkich kobie, które chcą zrzucić zbędne kilogramy (mężczyzn również). Jeśli zdarzy Ci się wpadka i za dużo zjesz wieczorem to najgorszą rzeczą jest opuścić wówczas śniadanie. W głowie zapala się czerwona lampka (kortyzol – hormon stresu zaczyna się wydzielać) i obawa przed kolejnym brakiem w dostawie paliwa. Organizm zaczyna wtedy kombinować – nie da sobie zrobić krzywdy. To tłumaczy dlaczego niektóre osoby , które się głodzą, po pewnym czasie przestają chudnąć lub w ogóle ten proces się nie rozpoczyna. Zjadają jeden mały posiłek dziennie i jest on całkowicie odkładany w magazynach zapasowych w postaci tłuszczu. Zjedz wówczas mniejsze śniadanie i łatwo strawne a wszystko się wyrówna. Podczas sesji coachingowych mam wiele pacjentek, które przyznają, że śniadanie jedzą około 13.00 – na przykład sałatę grecką (czyli danie wychładzające, zaśluzowywujące i ze sporą porcją tłuszczu, który utrudnia procesy metaboliczne: ser, oliwa, oliwki). Potem około 17.00 przekąszą paczkę migdałów (znowu tłuszcz) a na koniec dnia, a często nawet w nocy pałaszują lodówkę do granic z nadzieją, że OD JUTRA NIC JE JEM! To klasyka myślenia osób, które w nieodpowiedni sposób postrzegają odżywianie podczas odchudzania. Żeby schudnąć – trzeba jeść.

Zacznij dobrze dzień zdrową porcją miski zbóż: kasza jaglana, ryż, komosa ryżowa, kasza kukurydzianka, kasza manna, owsianka. Smacznego! My już po śniadaniu! Zdrowe śniadanie to podstawa! Nie tylko dlatego, że nasze mamy tak nam mówiły 🙂

Składniki:

1/2 szklanki kus kus

1 szklanka soku jabłkowego

1/2 czerwonej cebuli

1 mała łyżeczka masła

1 pomarańcza

50 g suszonej żurawiny zalanej ciepłą wodą

szczypta cynamonu

Przygotowanie:

Podgrzej sok jabłkowy. jak zacznie wrzeć zalej nim w misce kasze kus kus. Przykryj na 5 minut. Następnie dodaj cynamon, odsączoną żurawinę i połowę pomarańczy pokrojonej na mniejsze kawałki. Cebulę drobno posiekaj i podsmaż na łyżeczce masła. Dodaj do kus kus. Wymieszaj wszystko i jeśli będzie dla Ciebie za suche, dodaj sok z pozostałej pomarańczy.

mamalyga_zdrowe sniadanie