Czasem mam ochotę zjeść potrawę, która zawiera nabiał. Coraz rzadziej się to zdarza, ale jednak. Nie zapominam wówczas o filozofii zdrowego żywienia, dzwonię do wspólniczki Zuzi (wypieka najlepszy chleb na świecie) i proszę ją, by wyczarowała mi pełnoziarnisty chleb na naturalnym zakwasie i szaleję z białym serem produkując dip. A dokładniej dip in my heart, gdyż jego ziołowo – czosnkowa nuta z pewnością dociera aż do mojego serca. Co ciekawe mężczyźni chętnie sięgają po moje ziołowe pasty. Może z powodu dużej  ilości przypraw, ziół i czosnku co idzie w parze z ich naturalną skłonnością do poszukiwań wyrazistego smaku. Dip prawie za każdym razem wychodzi inny. Wszystko zależy od ziół, które aktualnie dobrze rosną w mojej małej szklarni na balkonie 🙂 Dziś przygotowałam dip po włosku z suszonymi pomidorami i czarnymi oliwkami

Składniki:

500 g białego sera

pół słoika suszonych pomidorów + 4 do dekoracji

szklanka czarnych oliwek

sos balsamico – 3 łyżeczki (ja dodałam truskawkowy)

prawie cała główka czosnku

zielona pietruszka

garść świeżej mięty

świeże oregano (kilka liści)

świeża bazylia (cały krzak)

opcjonalnie inne dostępne zioła świeże, ja dodałam jeszcze dwie inne odmiany bazylii

sól, pieprz ziołowy

olej z suszonych pomidorów (3-4 łyżki)

Przygotowanie: ser przekładam do miski. Resztę składników wrzucam do blendera wraz z olejem z suszonych pomidorów. Zostawiam kilka kropel do dekoracji. Miksuję składniki na gładką masę i przekładam do sera. Energicznie mieszam i doprawiam do smaku solą lub sosem balsamico. Lubię sobie udekorować dip pozostałymi pomidorkami, oliwą i oliwkami. Wówczas posiłek zjada się również oczami.

Miało być szybko i prosto…no i jest