ikona-szukaj-duza
ikona-ulubione
ikona-szukaj-biala
ikona-ulubione-biala

Jak coś rzucą to bierz...(czyli różne oblicza przyjaźni)

Nam rzucili w sklepie pod domem piękne, małe cukinie. W dobrej cenie, o miłej aparycji i wyglądzie zewnętrznym. Jawiły się rzeczywiście  ponętnie i młodo. Nie mogłam przejść obok nich obojętnie. Wzięłam dużo. I dlatego przez kilka dni codziennie w domu cukinia  była konsumowana z odpowiednim namaszczeniem. Zrobiłam wersję zupy dla alergików z nadzieją, że moja Pociecha się skusi. Nie chciała -  ja za bardzo nie naciskałam, gdyż po spróbowaniu pierwszej łyżki zupy pomyślałam, że wcale nie będzie źle jeśli całość przypadnie mojej skromnej osobie. Podzieliłam się jednak. Co prawda nie z Pociechą, a z dwoma szalonymi, młodymi matkami, które odwiedziły mnie dzisiaj ze śliniącymi się Pierdułkami płci męskiej. Zamiast o imprezach rozmawiałyśmy o ząbkowaniu, zamiast wina lała się herbata zielona z jaśminem, zamiast kaca były plany o kacu "na kiedyś tam". Dobrze, że chociaż cycki były na wierzchu: pełne, jędrne i pożywne. I pomyśleć, że jeszcze nie tak dawno podłoga w moim pokoju służyła nam za ring podczas imieninowej imprezy, po której dzięki Bogu wszyscy przeżyli, a dzisiaj była placem zabaw dla małych, pełzających owoców ich nocnych zabaw z mężczyznami, którzy jak widać nie bez powodu pojawili się na ich życiowym horyzoncie. Taki rozwój spraw napawa mnie dumą i radością zarazem, gdyż wiem, że "100 lat samotności" mi nie grozi, a przyjaźń może mieć więcej odsłon niż "50 twarzy Greya".

Składniki

  • 3 średnie cukinie
  • 1 duża cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • sól, pieprz
  • sok z połowy cytryny
  • oliwa z oliwek
  • świeże zioła np. pietruszka zielona lub koperek
  • wywar z warzyw (około 1 litr)

Dodatki: komosa ryżowa i kiełki lucerny

Przygotowanie:

Rozgrzej piekarnik do 180 stopni. W tym czasie umyj cukinie i pokrój na mniejsze kawałki. Małą blachę wyłóż papierem do pieczenia, skrop oliwą z oliwek lub inną wg uznania np. smakową (cytrynowa, z liściem laurowym), posól i wstaw do piekarnika na 20 - 25 minut. W tym czasie obierz cebulę i czosnek i posiekaj. Zeszklij na łyżce oliwy w garnku, w którym dalej będzie gotowała się Twoja zupa. Dodaj wywar i upieczoną cukinię i gotuj od 7 do 9 minut. Delikatnie zmiksuj zupę i na sam koniec dopraw do smaku. Dodaj sok z cytryny i zieleninę. Można dodać opcjonalnie łyżkę musztardy. Zupę podałam z ugotowaną komosą ryżową i kiełkami lucerny.
MAMALYGA_KREM Z PIECZONEJ CUKINII
MAMALYGA_KREM Z PIECZONEJ CUKINII
MAMALYGA_KREM Z PIECZONEJ CUKINII

Strączkowe zawsze wychodzą smaczne. Można doprawić je na tysiąc sposobów, uciekając się do smaków różnych kuchni świata. Cieciorka wychodzi na zdjęciach całkiem nieźle, lecz zazwyczaj dania w formie potrawki są do siebie bardzo podobne, mimo, że inaczej smakują. Sprawa zupełnie odmiennie się ma z soczewicą: potrawy wyglądają dość różnie, ale nie są zbyt fotogeniczne. Trafiłam na świetną miętę więc wykorzystałam potencjał grochu włoskiego, by przyrządzić pożywny i smaczny posiłek. Niestety tylko dla mnie, gdyż moja rodzina z uporem maniaka omija dania z żółtym grochem. Trochę pomidorów, mięta, kapusta i danie gotowe. Czas na ugotowanie ciecierzycy jest dość długi. Ale reszta przyrządzania tego posiłku to kwestia paru chwil i jedzonko jest gotowe. Możecie oczywiście użyć wersji "konserwowej" i wtedy na prawdę należy zaliczyć ten posiłek do ekspresowych oraz ciepłych, co jest niezwykle ważne o tej porze roku.

(więcej…)

DANIE DLA KONKUBENTA

Kiedyś jadłam troszkę mięsa, ale raczej omijałam wołowinę czy wieprzowinę. Nie pamiętam jak było w dzieciństwie. Wtedy to raczej "odkurzałam" równo wszystko, co mi się pod nos podało. I to z dokładkami. Do dziś mi to zostało. Zawsze nakładam sobie na talerz mniejszą porcję, by dołożyć sobie jeszcze małą repetę. Teraz mięso serwuję mojej córeczce, ale w bardzo rozsądnych porcjach oraz naczelnemu Konkubentowi. On nie toleruje drobiu ani wieprzowiny więc niestety pozostaje mi rzucić się w sklepie na prawdziwe wołowe rarytasy. A niech ma od czasu do czasu. Wolę sama mu zmielić mięso, gdyż nie mam zaufania do maszynek sklepowych. Tak więc czasem coś tu naskrobię dla facetów. Wbrew wszystkim zasadom, którym hołduję. Bo oprócz mojego sposobu odżywiania, który uważam za bardzo zdrowy i korzystny dla mojej figury (poza ciążą oczywiście), mam też rodzinę i szanuję jej wybory. Na razie tylko biedna i uczulona Pociecha raczej nie może przebierać na straganach czy półkach sklepowych, ale jestem pewna, że z tego wyrośnie. Musi...Dzisiaj więc kolejna odsłona dania dla Konkubenta. Uwielbia makarony.

(więcej…)

Ten przepis powstał z myślą o dzieciach, którym gotować trzeba, tylko za bardzo nie wiadomo z czego, gdyż na wszystko są uczulone. Zupa jest bardzo prosta i nie zawiera ani jednego uczulacza oraz przypraw z wyjątkiem soli. Nawet wywaru tym razem nie zrobiłam, gdyż do czasu testów, w których mam nadzieję wyjdzie na co dokładnie jest uczulona moja córka, unikamy marchewki, selera, pomidorów, wywarów mięsnych i większości przypraw. I dziś jestem z siebie na prawdę dumna, gdyż wymyśliłam przepis na zupę, która nawet mi smakuje, a składa się zaledwie z dwóch głównych składników. I to jest sztuka...zobaczymy tylko czy sztuka dla samej sztuki bo to Pociecha zweryfikuje czy mi się na prawdę udało.

(więcej…)

Mężczyźni, których znam nie jedzą raczej tak jak ja. Szczególnie Mój własny, osobisty. Strączkowe mu śmierdzą, kasze są bez sensu i bez smaku, a same warzywa mogą doprowadzić do śmierci głodowej. Lepiej jest nie dyskutować, gdyż można zdecydowanie się bardziej zdenerwować niż konstruktywnie przemówić Mu do rozsądku. Ale zdarza się, że gotując wciąż i nieustannie zrobię coś specjalnie dla Niego. Z glutenem, ale bez nabiału - za to z dużą ilością owoców morza. Danie jest bardzo monosmakowe i przede wszystkim TOTALNIE SZYBKIE. Całość, łącznie z gotowaniem makaronu zajęła mi 15 minut. W zasadzie oprócz umieszczenia tego w dziale "mężczyźni to lubią" powinnam uznać to danie za najszybciej wykonane z wszystkich, publikowanych tu, na tym blogu. Niniejszym zatem nazywam to danie "SZYBKI MAKARON DLA FACETÓW".

(więcej…)

Uczymy się dobrych nawyków! Zawsze powtarzam, że zdrowe odżywianie wymaga zdrowego myślenia perspektywicznego. W czym rzecz? Wiadomo, że każdy pełnowartościowy posiłek wymaga czasu na przygotowania. Często jest tak, że niestety nie możemy dyskutować za długo z naszym głodem i dlatego wówczas sięgamy po szybkie i mało przyjazne zdrowiu przekąski lub fast foody. Zazwyczaj nie po drodze im również do zachowania szczupłej sylwetki. Trzeba być zapobiegliwym - zabezpieczać się na czasy, gdy burczenie w brzuchu zagłusza zdrowy rozsądek. Dlatego dobrze jest mieć w lodówce COŚ, z czego w kilka minut można przygotować jeszcze większe COŚ, co ukoi zgłodniały głód i apetyt. Tym razem są to buraki. Ale zawsze staram się przechowywać w lodówce coś na tzw. "czarną godzinę". A nawet jeśli godzina nie jest wcale taka czarna to wykorzystuję przygotowany półprodukt do innych celów. To może być również upieczony ziemniak, czy ugotowana kasza, która w lodówce może sobie spokojnie czekać na swoją kolej do dwóch dni. Muszę kombinować, by brak glukozy we krwi nie zamącił mi w głowie. A posiadanie rodziny i aktywność zawodowa często ogranicza czasowo nasze możliwości. Musimy zatem uczyć się dobrych nawyków. A więc uczmy się. Dodam, że jeśli mamy upieczone już buraki, sałatę można zaliczyć do NAJSZYBSZEJ NA ŚWIECIE!

(więcej…)

Soczewica może ładnie wyglądać, ale tylko żółta i czerwona - brązowa i zielona ma piękną postać tylko dla fanatyków. Zapach jej natomiast nie każdego uwodzi. Owoce i warzywa z ekologicznych upraw, mimo swej całej zdrowotności i braku chemicznych substancji też urodą nie grzeszą i generalnie nie zachęcają wizualnie do spożycia. No i jak tu nauczyć małolatów i staruchów do jedzenia wartościowych posiłków, skoro czasami wyglądają zupełnie nieatrakcyjnie. Przecież chcemy otaczać się ładnymi rzeczami, jeść ładne posiłki, mieć ładne relacje z ludźmi i ładnie się zachowywać (no może nie wszyscy obrali sobie to ostatnie za cel życiowy: POZDROWIENIA DLA WSZYSTKICH WŁAŚCICIELI PSÓW, KTÓRZY NIE SPRZĄTAJĄ GÓWIEN PO SWOICH PUPILACH I MOJE DZIECKO PRZYNOSI JE NA BUTACH DO DOMU). No, ale zapomniałam dodać o jeszcze jednym, naszym społecznym celu życiowym: my sami chcemy być chudzi i ŁADNI!. No więc wybieraj: albo chcesz być piękny i szczupły, albo chcesz jeść piękne rzeczy. Dorosłemu to łatwo wytłumaczyć, ale jak to wyjaśnić dziecku? Komosa z cukinią mimo swoich walorów odżywczych nie przypomina swą urodą hamburgera czy pizzy w kształcie wiewiórki czy królika. No więc ja mam metodę na "ufoludka": Kasza przed ugotowaniem przypomina małe ziarenka, a po ugotowaniu tycie spodki latające, w których na pewno siedzą przybysze z innych planet. " Kochanie cukinia to ich pożywienie i dlatego razem muszą siedzieć na Twoim talerzu. Ufoludki jak się najedzą cukinii to mogą urosnąć, ale zawsze możesz Ty zjeść ich pierwsza i wtedy nie będą się bawić twoimi zabawkami tylko gonić się w berka w twoim brzuszku"( nie wiem czy to pedagogiczne podejście - "ufoludkowe kłamstwa - na konkubenta nie działają). Mówi nam, że same mamy sobie jeść te "psiury" bez mięsa. No to jemy... I nie tyjemy, i jesteśmy obie piękne.

(więcej…)

Uczepiła się ziemniaków i nadziwić się nie może cenie i jakości granatów nieopodal domu...Zupom nie odpuszczam ani jednego dnia, ale mój organizm zawołał po coś lekkiego, zielonego, sałatowego. Miałam przyjemność dzisiaj spędzić kilka chwil z koleżanką, która właśnie przeżywa cudowną przygodę. A jak już kilkakrotnie wspominałam tu na blogu, że jestem fanką przygód chętnie słucham cudownych opowieści zazwyczaj z jedzeniem w tle. Dziś na stole pojawiła się sałata z pieczoną dynią, ziemniakami i soczystym granatem. Do tego czerwona kapusta duszona z jabłkami i komosa ryżowa z cukinią i czosnkiem. O komosie troszkę więcej w kolejnych wpisach.

(więcej…)

Dziś odwiedziłam włoski sklep na Sadybie. Zakupiłam parę smakołyków dla Ukochańca. Karczochy, oliwy - rarytasy! I to niesamowite jak na kilka minut, w deszczowej Warszawie, która się topi w dosłownym tego słowa znaczeniu, można się przenieść do włoskiej krainy, poczuć zapach Italii, przemykać obok półek niczym wąskich alejek na południu Europy. Dla siebie też coś znalazłam: czerwone pesto, bez oznaczeń, w niewielkim słoiku o krwisto czerwonej barwie i jak się okazało lekko pikantnym smaku. Od razu pobiegłam do domu, pomyślałam o gościach,, których spodziewałam się przyjąć po południu i wymyśliłam zupkę: krem z czerwonej soczewicy z suszonymi pomidorami i zakupionym, czerwonym smakołykiem. Zupa super szybka, bez specjalnych przemyśleń, po prostu ją ugotowałam.

(więcej…)

Kolejna odsłona spotkania z przyjaciółką. Pojechała, wróciła i przywiozła opowieści niczym z kosmosu. Przypomniała mi, że najlepsze, najokrutniejsze, najśmieszniejsze i najbardziej wzruszające historie filmowe powstają w oparciu o prawdziwe życie. Każde emocje są nam potrzebne: dzięki nim nasza wrażliwość wzrasta, czujemy, że doświadczamy życia i smakujemy jego soków nie tylko przy klawiaturze i myszce. Gorzej bywa z ich interpretacją: by nie pomylić tych dobrych ze złymi i odwrotnie. Ale najważniejsze jest to, by nie traktować życia zbyt poważnie, by nie obiecywać samemu sobie, że wszystko musi być na ZAWSZE lub nie zdarzy się NIGDY. Zazwyczaj tęsknimy za tym, czego aktualnie nie mamy. A gdy już to dostaniemy, marzymy o czymś innym, nie doceniając zdobyczy - przestajemy ją zwyczajnie zauważać. Apeluję o bezwzględną kontemplację chwili: TU I TERAZ. Na prawdę można żyć czasem rzeczywistym, a nie tylko gonić wiecznie przyszłość i leczyć obsesyjnie przeszłość. Musimy się nauczyć dostrzegać momenty, kiedy się dzieją...Obracać w żart trudne słowa, spróbować popatrzeć na własne życie oczami widza, który śledzi z zapartym tchem niezły film w kinie. Polubić głównego bohatera..polubić siebie i wcielać się w nowe, lepsze role -  inne role, by doświadczać, przeżywać, zdobywać. Ale nie kolejne dobra - tylko chwile i przygody! Bo pamiętajcie: "przygoda, każdej chwili szkoda"!

(więcej…)
Użytkowniku, na stronie mamalyga.org wykorzystujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony mamalyga.org bez zmiany ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisywane na Twoim urządzeniu. Zmiany w plikach cookies mogą zostać wprowadzone w przeglądarce internetowej, z której korzystasz. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce Prywatności.
usercartcrossmenuchevron-down
Używamy plików cookies do personalizowania treści i reklam, udostępniania funkcji mediów społecznościowych i analizowania naszego ruchu. Udostępniamy również informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, naszym partnerom w zakresie mediów społecznościowych, reklam i analiz zgodnie z Polityką prywatności. View more
Cookies settings
Akceptuję
Privacy & Cookie policy
Privacy & Cookies policy
Cookie name Active

Użytkowniku, na stronie mamalyga.org przetwarzamy Twoje dane osobowe.

Nasz sklep wykorzystuje także pliki cookies (ciasteczka).

Administratorem danych osobowych jest firma:

FIVE STAR LIFE Sp. z o.o.
ul. Królowej Marysieńki 19/66
02-954 Warszawa
KRS: 0000917490
NIP: 9512524952
REGON: 389765296
Kapitał zakładowy 5000 zł

Jeśli chcesz skontaktować się z nami w związku z przetwarzaniem przez nas Twoich danych osobowych, napisz do nas na adres e-mail: rodo@mamalyga.org.

Używamy ciasteczek oraz zbieramy informacje o odwiedzających w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie (złożenie zamówienie w sklepie, założenie konta w sklepie, nawiązanie z nami kontaktu, komentowanie na stronie WWW). Korzystanie z www.mamalyga.org bez zmian ustawień ciasteczek na Państwa urządzeniu oznacza, że ciasteczka zostaną zapisane na Państwa urządzeniu. Zmian ustawień ciasteczek mogą Państwo dokonać w ustawieniach Państwa przeglądarki internetowej.

Strona www.mamalyga.org korzysta także z zewnętrznych technologii śledzących: Google Analytics (https://policies.google.com/privacy?hl=pl) i Facebook Pixel (https://www.facebook.com/policies/cookies/). Informacje na temat ich Polityk Prywatności można znaleźć na wymienionych stronach internetowych.

Administrator, za pośrednictwem Serwisu oraz innych form komunikacji zbiera i przetwarza poniżej wyszczególnione dane osobowe Użytkowników przekazywane podczas procesów rejestracji w Serwisie:
imię i nazwisko, adres zamieszkania, adres dostawy, adres e-mail, numer telefonu.

Administrator zobowiązuje się do dołożenia starań w celu zachowania należytego zabezpieczenia danych osobowych Klienta.

Przetwarzanie Państwa danych osobowych pozwala nam na świadczenie usług m.in. utrzymanie Państwa konta, realizowania zamówień, kontakt związany z wykonaniem umowy, a także przesyłanie informacji marketingowych (w tym newslettera).

Twoje dane osobowe mogą być przekazywane operatorowi płatności, firmie kurierskiej oraz operatorowi magazynu logistycznego.

Dane osobowe będą przechowywane przez okres trwania umowy oraz na czas zgodny z obowiązującymi przepisami z uwzględnieniem przedawnienia roszczeń oraz zobowiązań podatkowych.
Dane osobowe na przetwarzanie, których wyrazili Państwo zgodę będą przechowywane do czasu cofnięcia przez Państwa zgody.

Użytkownik w każdej chwili ma prawo wglądu i zmiany swoich danych osobowych, a także żądania od Administratora niezwłocznego ich usunięcia („prawo do zapomnienia”)

Użytkownik ma prawo wniesienia skargi związanej z przetwarzaniem danych osobowych do organu nadzorczego, którym jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Twoje uprawnienia (RODO)

Użytkowniku Przysługuje Ci prawo żądania:

  • dostępu do Twoich danych osobowych, w tym uzyskania kopii Twoich danych,
  • ich sprostowania,
  • usunięcia,
  • ograniczenia przetwarzania,
  • przeniesienia danych do innego administratora,
  • całkowitego cofnięcia zgody na przetwarzanie przez nas Twoich danych osobowych

Skontaktuj się z nami, jeśli chcesz skorzystać ze swoich praw. Żądania z zakresu przetwarzania danych osobowych mogą Państwo zgłaszać mailowo na adres: rodo@mamalyga.org. Sprzeciw w odniesieniu do wykorzystywania przez nas plików cookies możesz wyrazić także za pomocą odpowiednich ustawień Twojej przeglądarki internetowej, za pomocą której przeglądasz naszą stronę WWW.

W sprawach nieuregulowanych regulaminem zastosowanie mają postanowienia Kodeksu cywilnego i odpowiednich ustaw prawa polskiego, a także prawa Unii Europejskiej, w szczególności RODO (Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE)

Save settings
Cookies settings