Pewnego dnia postanowiłam wyjechać do Tajlandii. Było to w 2006 roku. Z głową pełną marzeń wyruszyłam na wakacje, a wróciłam z pomysłem na życie. Ale wówczas nie wiedziałam jeszcze o tym. 

13 października odbyła się premiera mojej nowej książki kulinarno – podróżniczej „W mojej tajskiej kuchni” w urokliwym lokalu o nazwie MIEJSCE, który do złudzenia przypomina klimat Bangkoku. Osadzony na wodzie przywitał moich gości podczas kameralnego wydarzenia, gdzie mogłam podzielić się historią na temat mojej tajskiej przygody. Spotkaniu towarzyszyły: pokaz kulinarny zwieńczony kilkoma tajskimi potrawami dla gości, tajskie opowieści oraz wspaniałe wino Jacob’s Creek dzięki któremu poczułam dziki szum tajskiego morza następnego dnia. Ale nie tylko książką chciałam się tego dnia pochwalić. Również nowym blogiem kulinarnym, który całkowicie poświęcony jest kuchni tajskiej – ONE MORE THAI. Książka to forma zamknięta – już nic do niej dopisać nie mogę. Blog natomiast to forma żywa, gdzie mogę publikować przepisy, które już istnieją lub istnieć zaczną. Zatem to pożegnanie Mamałygi i tajskich receptur. Od dzisiaj One More Thai przejmuje stery. Powoli z tego miejsca zaczną znikać przysmaki z tamtych szerokości geograficznych na poczet innych, zdrowych, świadomych dań dla całych rodzin, a w szczególności dzieci. To nowy porządek choć Tajlandia do miejsc uporządkowanych zdecydowanie nie należy…..

PODZIĘKOWANIA

Chciałabym bardzo gorąco podziękować:

Izabeli Zielskiej i Pawłowi Krysiakowi wraz z całą załogą Składu Bananów za wsparcie w każdym aspekcie pisania książki i organizacji imprezy.

Konradowi i Maćkowi za użyczenie lokalu MIEJSCE i zadbanie o podniebienia gości – uwielbiam ten mój mały Bangkok!

Joasi Gołębiewskiej z Lensomai za wsparcie PR, profesjonalizm i wieloletnią przyjaźń

Marcinowi Molikowi za genialną współpracę w kuchni

Wydawnictwu Pascal za współpracę przy projekcie

…i wszystkim przybyłym gościom w tym moim bliskim…..

WZRUSZENIE

Kilka dni po premierze dostałam link, który bardzo mnie wzruszył – złamał mi się głos podczas czytania. To recenzja książki jednej z najlepszych polskich blogerek, która na swoim koncie ma już kilka doskonałych publikacji. To osoba od której mogłabym się wiele nauczyć z innych dziedzin gotowania niż kuchnia tajska. Profesjonalna, zdolna, niezwykle utalentowana kobieta z pasją – Liska z White Plate – dziękuję Ci. Bardzo chciałabym Cie poznać osobiście.

RECENZJA KSIĄŻKI WHITE PLATE

One More Thai_premiera-2

One More Thai_premiera-3

One More Thai_premiera-4

One More Thai_premiera-9

One More Thai_premiera-10

One More Thai_premiera-11

One More Thai_premiera-12

One More Thai_premiera-13

One More Thai_premiera-14

One More Thai_premiera-17

One More Thai_premiera-19

One More Thai_premiera-20

One More Thai_premiera-21

One More Thai_premiera-22

One More Thai_premiera-23

One More Thai_premiera-24

One More Thai_premiera-29

One More Thai_premiera-31

One More Thai_premiera-33

One More Thai_premiera-34

fot. Mateusz Tyszkiewicz