Kiedy gotuję wciąż i na okrągło w pracy – przychodzi do mnie czasem totalne zaćmienie w domu. Wszyscy dookoła mówią mojemu partnerowi, że pewnie ma super bo zawsze na stole leży ekstra jedzenie, ale jak się okazuje szewc bez butów chodzi – chyba jak w każdym zawodzie. I często zadaję sobie w domu pytanie: co ugotować na obiad? Wtedy następuje totalne zaćmienie, mgła w głowie, która nie pozwala mi sobie przypomnieć żadnego dania, które mogłabym zaserwować mojej rodzinie.