Nowy projekt wydawniczy wisi w powietrzu. A zatem zajawka tematu. A co gdyby gotowanie stało się tak proste i szybkie, że w końcu przestalibyście się zastanawiać codziennie: co ja dzisiaj zjem? Czy da się wypracować schematy i mechanizmy działania, by zaplanować posiłki jednego dnia, a winnych cieszyć się ich efektami? Czy kuchnia może być szybka i świeża?

Zazwyczaj jak pytam moich wspaniałych gości na warsztatach co to jest domowy fast food to słyszę odpowiedź, że są to domowe burgery, lub pizza na gryczanym spodzie etc. Fast food z definicji oznacza szybkie jedzenie, a wyrabianie ciasta z gryki wymaga nie lada czasu i umiejętności do tego. Dla mnie zdrowy fast food to świeże jedzenie, zbilansowane, dobrej jakości, którego przygotowanie nie zabiera więcej niż kilka minut. Samo się jednak nie zrobi. I tu wchodzi moja rola. Nauczyć Was planowania posiłków, wyprzedzania myśli, gotowania „na zakładkę”, zyskania na czasie w kuchni. Dzisiaj burak mnie uratował. Ja też czasem jestem szewcem co bez butów chodzi i doprowadzam się do stanu śmierci głodowej zapominając w ferworze codzienności o posiłku. Gdy dopada mnie wilczy głód i nie mam czasu wejść do ulubionej, zdrowej restauracji to pędzę do domu bo tam zawsze czeka na mnie jakiś ratunek. 3 dni temu piekłam buraki do zupy, która zakładała w swoim składzie jedynie 3 sztuki. Jeśli już odpalam piekarnik to pieczenie 3 buraków kompletnie nie ma sensu. zawsze piekę całą blachę. A więc zostały w lodówce 4 buraki. Do mojej sałatki wykorzystam dwa więc jutro jeszcze mogę zrobić pastę z buraka, gdyż zapowiedzieli się goście. Przechowywanie żywności w dobrych warunkach na zasadzie półproduktów to świetna metoda radzenia sobie nie tylko w kryzysowych sytuacjach. To pewien stopień przygotowania, który sprawi, że motywacyjnie lepiej stoimy przed wyborem: zrobię sałatkę lub obiad do pracy czy też znowu coś zamówię. Rzut okiem na dwa upieczone buraki to już bodziec do uruchomienia kulinarnej wyobraźni. Natomiast światło w lodówce to początek wyciągniętej ręki po chipsy w szufladzie. Zatem dzisiaj szybka sałatka z buraka – przekąska, która czasem ratuje życie.

Składniki:

2 upieczone buraki (buraki pieczemy w temperaturze 200 stopni zawinięte w folię z dodatkiem soli, pieprzu, oliwy i octu balsamicznego)

1 łyżeczka pieprzu cytrynowego

1/2 łyżeczka soli

1 łyżka octu balsamicznego

2 łyżki oliwy z oliwek

1 pęczek świeżej bazylii drobno posiekany

3 łyżki słonecznika podprażonego na suchej patelni

Przygotowanie:

Buraka po upieczeniu odwiń  z folii i obierz ze skórki. Pokrój na cienkie plasterki. Posyp solą i pieprzem. Dodaj oliwę oraz ocet i dokładnie wymieszaj. Następnie dodaj cały pęczek posiekanej bazylii i pestki słonecznika. Gdy masz w domu upieczone buraki to na prawdę szybka sałata.

Mamalyga_szybka salata-5