Uczymy się dobrych nawyków!

Zawsze powtarzam, że zdrowe odżywianie wymaga zdrowego myślenia perspektywicznego. W czym rzecz? Wiadomo, że każdy pełnowartościowy posiłek wymaga czasu na przygotowania. Często jest tak, że niestety nie możemy dyskutować za długo z naszym głodem i dlatego wówczas sięgamy po szybkie i mało przyjazne zdrowiu przekąski lub fast foody. Zazwyczaj nie po drodze im również do zachowania szczupłej sylwetki. Trzeba być zapobiegliwym – zabezpieczać się na czasy, gdy burczenie w brzuchu zagłusza zdrowy rozsądek. Dlatego dobrze jest mieć w lodówce COŚ, z czego w kilka minut można przygotować jeszcze większe COŚ, co ukoi zgłodniały głód i apetyt. Tym razem są to buraki. Ale zawsze staram się przechowywać w lodówce coś na tzw. „czarną godzinę”. A nawet jeśli godzina nie jest wcale taka czarna to wykorzystuję przygotowany półprodukt do innych celów. To może być również upieczony ziemniak, czy ugotowana kasza, która w lodówce może sobie spokojnie czekać na swoją kolej do dwóch dni. Muszę kombinować, by brak glukozy we krwi nie zamącił mi w głowie. A posiadanie rodziny i aktywność zawodowa często ogranicza czasowo nasze możliwości. Musimy zatem uczyć się dobrych nawyków. A więc uczmy się. Dodam, że jeśli mamy upieczone już buraki, sałatę można zaliczyć do NAJSZYBSZEJ NA ŚWIECIE!

Składniki:

2 duże upieczone buraki

opakowanie sera koziego

sałata (dowolna)

oliwa do smaku np. cytrynowa lub sos

Sos:

kilka łyżek oliwy dowolnej (np. cytrynowa)

1 łyżka octu balsamicznego

1 łyżka musztardy

Przygotowanie:

Pieczenie buraków: kilka buraków dokładnie szoruję pod zimną wodą, suszę i moczę w marynacie: kilka łyżek oliwy, posiekany czosnek, ocet ocet balsamiczny i łyżka musztardy. Gdy są już obtoczone marynatą, zawijam je w folię i wrzucam do piekarnika na 60-90 minut i piekę w temperaturze 180 stopni. Sprawdzam wbijając widelec. Jeśli nie macie czasu na zrobienie marynaty – od razu pakujcie w folię z domieszką oliwy i soli i marsz do piekarnika. Sos do sałaty nadrobi braki aromatów. Po upieczeniu pozostawiam do ostygnięcia.

Następnie obieram je ze skórki i kroję na szatkownicy na różne i bardzo cienkie plastry.

Potem to już prosta i szybka robota. Myjemy dowolną sałatę, suszymy i układamy na talerzu. Dodajemy buraki, posypujemy serem i kropimy oliwą. Jeśli buraki nie były pieczone w marynacie, zróbcie sos. Czyli wszystkie podane wyżej składniki dokładnie wymieszajcie w słoiku i polejcie nim sałatę. Szybko i zdrowo, jak zawsze!