ZUPA ZIEMNIACZANA Z POREM I ŁOSOSIEM

Jak robi się zimno na dworze to sałatka na głód mój nie pomoże!

Wówczas ziemniaki mnie wołają. Uwielbiam zupy ,więc zachciałam jakoś połączyć te dwa elementy układanki w jedną całość, uciekając od tradycyjnej „jarzynówki”.

KREM Z MARCHEWKI Z POMARAŃCZAMI

Marchewka z Olszanki! To jest to!

Zajęta przygotowaniem warsztatów z kuchni tajskiej, zapomniałam o cudownej przesyłce z niejakiej Olszanki czyli małej miejscowości na terenach Śląska Opolskiego. Prawdziwa, czyli brzydka i brudna marchewka cierpliwie czekała na swoją kolej.

URID DAL CZYLI JAK DOBRZE MIEĆ SĄSIADA

Trzeba przyznać, że sąsiad też człowiek (a raczej sąsiadka). Szczupła, młoda kobieta, z dystansowanym wzrokiem, czuła dla zwierząt, ma uśmiechniętego męża od ucha do ucha. Czasem wymieniamy uprzejme „cześć”, nawet pogawędka się zdarza.

INDYJSKA ZUPA Z CIECIERZYCY

Tajemnicza ciecierzyca…

Strączek, który w Polsce jest niedoceniany za swoje walory zarówno smakowe jak i odżywcze. Odkryłam go na dobre 2 lata temu, gdy trafiłam do pewnej kliniki w Warszawie na testy, które miały wskazać nietolerancje pokarmowe na produkty spożywcze, których używałam dotychczas podczas przyrządzania posiłków w domu.

ZUPA Z MAKARONEM SOJOWYM

Red alert!

Zdarza się, że zaplanowany obiad w mieście nie wypali. Wracam do domu i wszechobecny głód dyktuje warunki. Wtedy najłatwiej o zjedzenie czegoś, co dla zdrowia pozostawia wiele do życzenia.

CZERWONA KAPUSTA NA CIEPŁO czyli POWRÓT DO PRZESZŁOŚCI

Ciężko być mądrym, zdrowym i szczęśliwym w dzisiejszych czasach. Doskonalimy się raczej w sztuce pogłębiania dystansów niż dbania o prawdziwość relacji. Dwa dni temu skończyłam czytać książkę, która na półce czekała na mnie 7 miesięcy – czekała cierpliwie na swoją kolej, na swój czas.

ZUPA Z SOCZEWICY CZERWONEJ

5 stopni na dworze o poranku to nie przelewki. Trzeba uznać, że jesień przyszła i oprócz zmiany ciuchów w szafie trzeba przerobić menu na jesienne, rozgrzewające, przygotowujące nas na srogie mrozy…jeśli nadejdą w tym roku. Latem odpuściłam codzienne, poranne zupy.

Zupa barszcz…z pomidorami

…i to pozytywnie. Przyznam się szczerze, że średnio mi wychodzi gotowanie z przepisów, które w danej chwili nie urodziły się w mojej głowie, tylko w czyjejś. Dlatego nie szukam ich wcale – wolę sama poukładać sobie smaki, na które mam ochotę w danej chwili.

KREM Z OGÓRKÓW MAŁOSOLNYCH

Nowy smak – I like it!

W zeszłym tygodniu odwiedzając jedno z moich ulubionych miejsc w Warszawie czyli restaurację DELI.ES na Marszałkowskiej przy Teatrze Rozmaitości zostałam zainspirowana.

Krem z papryki czyli moja Paprika Korps

Podróż sentymentalna!

Jako małolata słuchałam tego zespołu z należytym namaszczeniem, w końcu byli ziomalami z Opola. Zdobyli ogromna popularność za granicą grając koncerty m.in w Belgii, Bośni, Chorwacji, Finlandii i Bóg wie gdzie jeszcze.