Miałam napisać coś śmiesznego. Dla Eli P. z Opola, której rodzice dali mieszkanie. Ale tak mnie dojeżdża ten listopad, że nie mam chyba śmiechu ani grama teraz w sobie. A poczucia humoru podobno nigdy nie miałam 🙂 No więc nic nie napiszę oprócz : ALBO ZJEDZ TĄ ZUPĘ ALBO SKACZ! Krem z dyni jest dla Ciebie!

Składniki:

ćwierć dyni

1 papryka czerwona

2 cebule

1 marchewka

10 plasterków imbiru

łyżka oliwy cytrynowej

1 łyżka indyjskiego curry

1 -2 łyżki przecieru pomidorowego

szczypta soli

szczypta słodkiej papryki lub wędzonej w przyprawie

szczypta cukru

sok z połowy cytryny

sok z połowy pomarańczy

1 łyżeczka Tandori garam masala

1 tajska papryczka chilli

1 łyżeczka czarnuszki

Przygotowanie:

Warzywa umyłam, pokroiłam i wrzuciłam na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, imbir też. Polałam oliwą i posypałam curry indyjskim. Do piekarnika wrzuciłam na 45 minut –  180 stopni. Po wyjęciu z piekarnika wrzuciłam do garnka i zalałam litrem wody (krem ma być gęsty). Doprowadziłam do wrzenia. Dodałam przecier pomidorowy, chilli i wszystkie przyprawy. Chwilę pogotowałam i zmiksowałam na gęsty krem. Zjadłam z ryżem jaśminowym. Jest ostra i gęsta jak ten durny listopad. Krem z dyni musi pomóc!

Mamałyga_krem z dyni weganski

Mamałyga_krem z dyni weganski

 

Mamałyga_krem z dyni weganski

Mamałyga_krem z dyni weganski

 

Mamałyga_krem z dyni weganski

Mamałyga_krem z dyni weganski