5 stopni na dworze o poranku to nie przelewki. Trzeba uznać, że jesień przyszła i oprócz zmiany ciuchów w szafie trzeba przerobić menu na jesienne, rozgrzewające, przygotowujące nas na srogie mrozy…jeśli nadejdą w tym roku. Latem odpuściłam codzienne, poranne zupy. Jesień skłania mnie do powrotu do tego nawyku. Uzupełniam braki białka zwierzęcego roślinami strączkowymi. Od lat jestem zagorzałą fanką czerwonej soczewicy. Zazwyczaj przyrządzam sobie krem z czerwonej soczewicy z suszonymi pomidorami. Ale dzisiaj chciałam zupę na „rzadko”. Organizm zawsze sam mi podpowiada jaka forma jedzenia będzie dla niego odpowiednia. Staram się pić dużo wody – upragnione półtorej litra, podawane na butelkach producentów wód mineralnych. Ale o tej porze roku nie pijam już zimnej wody z butelki. Piję wrzątek lub ciepłą, której nie sposób jest wypić w ciągu dnia, przemieszczając się z miejsca na miejsce w dużych ilościach. Komputer pokładowy zatem wyliczył braki i poprosił o wodnistą zupę zamiast kremowego, gęstego balsamu. A ja go słucham, bo już dawno uznałam, że warto…

Dbałość o styl odżywiania jest konieczna, by skutecznie dbać o zdrowie. Uważam, że większość chorób cywilizacyjnych za swój początek może uznać wrzucanie w siebie śmieci zarówno w postaci jedzenia jak i picia. Brak kontroli nad jakością spożywanego pokarmu skutkuje nie tylko nietolerancjami, czy alergiami pokarmowymi, ale również chorobami, które są nieuleczalne do dziś. To temat na dłuższe rozważania. Wiem ile zależy od prawidłowego odżywiania i bezsprzecznie od kilkunastu lat stoję na straży jakości jedzenia, które można odnaleźć w moim domu. Każdy posiłek staram się przyrządzać sama w zależności od pory roku i czasu, jakim w danym momencie dysponuję. Ale uciekam od fanatyzmu. Jem czasami frytki z Macdonalda….

To bardzo trudne, by odkryć wszystkie tajemnice zdrowego odżywiania. Metodą prób i błędów należy szukać sposobów, by połączyć to, co sycące i pożywne, z tym co jest na prawdę smaczne. Na tym polega sztuka kulinarna dla mnie: poszukuję niepowtarzalnego smaku w połączeniu z właściwościami posiłku, który da mi siłę i esencję życiową.

 Składniki:

2 litry wywaru warzywnego

300 g czerwonej soczewicy (jedna mała miseczka)

1 cebula

1 czerwona papryka

1 puszka pomidorów krojonych lub pół kilograma pomidorów pokrojonych bez skóry

pół słoika przecieru pomidorowego

garść pokrojonej kapusty pekińskiej

szczypta soli

szczypta pieprzu

szczypta cukru

suszone pomidory w przyprawie

pół papryczki chilli

świeże zioła: bazylia, pietruszka zielona

Przygotowanie:

Soczewicę dokładnie płuczemy na sitku pod zimną wodą. Gotujemy wywar w garnku i wrzucamy soczewicę, gdy wywar zacznie bulgotać. Gotujemy ok 12 minut. Po tym czasie dodajemy pokrojoną paprykę wraz z cebulą i chilli. Gotujemy kolejne 3 minuty. Następnie dodajemy pomidory wraz z przecierem,przyprawami i kapustą pekińską. Od momentu zagotowania zostawiamy na ogniu jeszcze przez 3 minuty. Na koniec świeże zioła i wyłączany źródło ciepła. Zupa jest mega prosta. Dla fanów połączenia pomidorów z cynamonem polecam dodać szczyptę tego brązowego dobrodziejstwa.