Na szczęście dla naszych żołądków i figur czas świątecznych uciech mamy już za sobą. Było miło, ale miło nie jest! Brzuchy odstają, chyba jakieś żaby w nich zasiadają wydając przedziwne odgłosy i jakoś ciężko na żywocie.

Mnie „nieznośna lekkość bytu” opuściła. W zamian pozostawiła po sobie ochłapy dobrego samopoczucia. A więc teraz nadszedł czas wyciszenia świątecznego festiwalu rozpusty i przywrócenia równowagi w zagubionym metabolizmie. I zanim zrobię sobie post kaszowo – warzywny mam dziś ochotę na nowalijki (których nie ma oczywiście o tej porze roku) No ale coś się wymyśli. Sałata to dobry pomysł. Zawsze dobry.  Pomidory, sałata, ogórek. Soczyste, świeże i emocjonalnie przywołujące słońce i pierwsze zapachy wiosny. Mimo, że sztucznie hodowane odwiedzą dziś sielsko mój skromnie zastawiony stół. I może nie jest to super czas na takie przysmaki, ale będzie to pomost między tym co świąteczne, a tym co zdrowe i oczyszczające.

Składniki (na 4 osoby)

sałata lodowa

pół rukoli

2 pomidory obrane ze skórki

1 zielony ogórek

słoik suszonych pomidorów

3 łyżki pestek słonecznika

miękkie awokado

Sos:

4 łyżki oliwy cytrynowej

1 łyżka sosu balsamicznego

szczypta soli

szczypta cukru trzcinowego

sok z połowy cytryny

1 łyżeczka musztardy

Przygotowanie:

Składniki dokładnie myjemy i kroimy wg uznania. Wrzucamy do miski. Radzę sparzyć pomidory i usunąć z nich skórkę. Słonecznik łuskany prażymy i dodajemy na wierzch do warzyw. Wszystkie składniki sosu umieszczamy w słoiku, zakręcamy i energicznie mieszamy. Polewamy nim sałatę przed podaniem. Sałata jest bardzo prosta i bardzo mi potrzebna po świątecznej rozpuście.

Mamalyga_salata letnia_bez glutenu_bez nabialu_bez miesa

Mamalyga_salata letnia_bez glutenu_bez nabialu_bez miesa

Mamalyga_salata letnia_bez glutenu_bez nabialu_bez miesa

 

Mamalyga_salata letnia_bez glutenu_bez nabialu_bez miesa

Mamalyga_salata letnia_bez glutenu_bez nabialu_bez miesa

 

Mamalyga_salata letnia_bez glutenu_bez nabialu_bez miesa