PIECZONE OWOCE CZYLI BABSKI WIECZÓR

Wczoraj miałam zaszczyt gościć dwie fajne dziewczyny. Jedna wróciła nawrócona z dalekich i uduchowionych krajów, druga zaś rozpoczęła niedawno nowe życie z miłosnym wątkiem w tle.

ZUPA Z PIECZONYCH WARZYW Z ŁOSOSIEM I MIĘTĄ

Prostota połączona z wykwintnym smakiem to coś, co zadowala mnie w kuchni w stu procentach. I najlepiej jeśli czas przygotowania fizycznie dania nie przekracza 20 minut. Jeśli szukacie takiego przepisu na zupę to jesteście we właściwym miejscu.

PASTA Z BAKŁAŻANA

Warzywa zimą na warszawskim Wilnowie to finansowa zagłada. W sklepie pod moim domem kilo bakłażana kosztuje tyle samo, co kilogram piersi z kurczaka. No ale kurczaka raczej jeść nie będę. I nie wiedzieć czemu bakłażanów mi się zachciewa najbardziej zimą czyli wtedy, gdy ich cena nie jest zbyt atrakcyjna.

Dorada z pieczonymi ziemniakami i papryką

Przerywamy ciszę! Brak czasu spowodował ciszę w moim kulinarnym eterze. Ale pojawił się śmiałek, który to zauważył i delikatnie zwrócił mi uwagę na luki w blogowym zachowaniu i to właśnie jemu dedykuję ten wpis, tym samym zapraszając go na kolację w dogodnym terminie.

ZUPA CEBULOWA NA BIAŁYM WINIE

Ta zupa jest dla Ani – uroczej blondynki, która parę chwil temu utraciła stan wolny na poczet niedoścignionego szczęścia, które daje Jej niejaki Roman. Mężczyzna ten niepozornie wkradł się w jej świat i tym samym ustanowił go również swoim.

KREM Z MARCHEWKI Z POMARAŃCZAMI

Marchewka z Olszanki! To jest to!

Zajęta przygotowaniem warsztatów z kuchni tajskiej, zapomniałam o cudownej przesyłce z niejakiej Olszanki czyli małej miejscowości na terenach Śląska Opolskiego. Prawdziwa, czyli brzydka i brudna marchewka cierpliwie czekała na swoją kolej.

ZUPA Z MAKARONEM SOJOWYM

Red alert!

Zdarza się, że zaplanowany obiad w mieście nie wypali. Wracam do domu i wszechobecny głód dyktuje warunki. Wtedy najłatwiej o zjedzenie czegoś, co dla zdrowia pozostawia wiele do życzenia.

ZUPA Z SOCZEWICY CZERWONEJ

5 stopni na dworze o poranku to nie przelewki. Trzeba uznać, że jesień przyszła i oprócz zmiany ciuchów w szafie trzeba przerobić menu na jesienne, rozgrzewające, przygotowujące nas na srogie mrozy…jeśli nadejdą w tym roku. Latem odpuściłam codzienne, poranne zupy.

KREM Z OGÓRKÓW MAŁOSOLNYCH

Nowy smak – I like it!

W zeszłym tygodniu odwiedzając jedno z moich ulubionych miejsc w Warszawie czyli restaurację DELI.ES na Marszałkowskiej przy Teatrze Rozmaitości zostałam zainspirowana.

Krem z papryki czyli moja Paprika Korps

Podróż sentymentalna!

Jako małolata słuchałam tego zespołu z należytym namaszczeniem, w końcu byli ziomalami z Opola. Zdobyli ogromna popularność za granicą grając koncerty m.in w Belgii, Bośni, Chorwacji, Finlandii i Bóg wie gdzie jeszcze.