Strasznie chce mi się już świeżych warzyw. Kolory na talerzu sprawiają, że bardziej wyraziście widać barwy wokół siebie. Chyba jestem teraz w takim momencie – tego właśnie potrzebuję: kolorów, finezji, radości. Poza tym na świat przyjdzie nowy człowiek, który tkwiąc sobie bezpiecznie we mnie też zasługuje na dobre jakościowo pożywienie a nie chemię i konserwanty, które według mnie są przyczyną chorób cywilizacyjnych. Zawsze powtarzam, że „jesteś tym co jesz”, a nas ewidentnie jest teraz dwoje więc odpowiedzialność wzrasta jak apetyt w miarę jedzenia. Dlatego kasza z warzywami to bezpieczny, mało alergizujący i bardzo wartościowy posiłek. Do tego kiełki, troszkę granata i kukurydzy w ramach terapii kolorami na zbolałą, zimową duszę. Jeśli to nie pomoże –  zrobię lody w Thermomixie.

Składniki (dla dwóch, głodnych osób):

1 filiżanka kaszy jęczmiennej

szczypta soli

2 łyżki dowolnego oleju

1 marchewka

1 czerwona cebula

1 pomidor obrany ze skóry

1 łyżka czerwonego pesto

sól ziołowa, pieprz

kawałek kapusty włoskiej

pół opakowania mieszanki kiełków „na patelnię”

kilka ziarenek granatu i kukurydzy do dekoracji

Przygotowanie:

Kaszę płuczemy pod bieżącą, zimną wodą do momentu, kiedy spływająca z niej woda będzie już przezroczysta. Do garna wlewamy dwie filiżanki zimnej wody i doprowadzamy do wrzenia. Wówczas wrzucamy do niej kaszę i gotujemy ok 15 minut z odrobiną soli i oleju. Sprawdzamy czy kasza wchłonęła wodę, jeśli tak to wyłączamy źródło ciepła i przykrywamy pokrywką. W tym czasie kroimy cebulkę i marchewkę na drobne kawałki. Obranego ze skóry pomidora również dzielimy na drobniejsze części, kapustę drobno szatkujemy. Na wok lub patelnię wrzucamy łyżkę oliwy, czekamy aż się zagrzeje i dodajemy kiełki. Podsmażamy je około 4 minuty i dodajemy cebulę z marchewką. Mieszamy energicznie i zostawiamy na około 3 minuty. Następnie dodajemy pomidora i kapustę oraz łyżkę pesto. Doprawiamy solą, pieprzem i na sam koniec wrzucamy kaszę. Wszystko razem mieszamy i układamy na talerzu. Możliwości dekoracji są nieskończone: ja tym razem dodałam granata i kukurydzę, ale pestki dyni czy słonecznika wraz z zieleniną będą równie atrakcyjnym pomysłem.